• Wpisów:514
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:55
  • Licznik odwiedzin:25 399 / 1604 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ROZDZIAŁ 5
*Marco*
Odkąd Francesca ze mną zerwała nie potrafię wrócić do normalnego życia. Jestem gotowy, by zrobić wszystko aby ją odzyskać.
*Francesca*
Jestem z Diego. Zerwała z Marco. Nie wiem czego chcę. Diego jest inny niż Marco. Marco był uczuciowy, romantyczny a Diego? On takie nie jest. Zerwać z Diego i dać drugą szansę Marco. Zaraz? Jaka drugą szansę?! On nic złego nie zrobił. Zostawiłam go dla Diego. Marco mnie naprawdę kocha. Co robić?!
Dzwoni telefon. To Marco. Odebrać? Odbieram!
-Witaj Fran.
-Cześć...
-Ja nadal Cię kocham Fran!!!! Nie potrafię normalnie żyć!
-Ale ja jestem z Diego.
-A on za twoimi plecami jest z Larą.
-Jak to?!-byłam zaskoczona nie wiedziałam czy mu ufać czy nie.
-Mam zdjęcia. Mogę ci je pokazać.
-Przyjdź do mnie o 20.-odpowiedziałam.
*19:30*
Stukanie do drzwi. To już Marco?!
-O cześć. Szybko ci poszło...
-Wiesz nie chciałem się spóźnić.
-Jesteś pół godziny szybciej!
-Pół godziny w tą czy w tamtą.
-Usiądź a ja pójdę na chwilę do kuchni.-poszłam.
-Aaa!-krzyknęłam odganiając dym.
-Co jest?!-od razu zjawił się w kuchni, kochany. Pfff! Co ja gadam.
-Spaliłam ciasto.-odparłam.
Machnął ręką i uśmiechnął się. Usiedliśmy n kanapie. Pokazał zdjęcia. Rozpłakałam się. Przytulił mnie. Jak mogłam do tego dopuścić? Chociaż...to mi odpowiadało...Zadzwoniłam do Diego-zerwałam z nim. Byłam z siebie dumna!
-Fran-powiedział klękając-zostań moją dziewczyną! Bądźmy znów razem szczęśliwi!
-Marco to nie takie proste...
-Co ja ci zrobiłem? Zostawiłaś mnie dla tego durnia! Nic przecież nie stoi ci na przeszkodzie!!!
-Nnno...spróbujmy!
Wziął mnie na ręce, przytulił i pocałował. Byłam szczęśliwa.
--------------------------------------------------------------
Chociaż jeden kom.!
  • awatar Gość: Bez urazy, ale to nie jest mistrzostwo świata. jeżeli mam być szczera, to to jest beznadzieja.
  • awatar Gość: Super odwiedzajcie nas w sobotę o 8:45 w Disney Chanel.Całusy!!! Wiktoria Gąsiewska<3<3<3
  • awatar Gość: no nawet spoko oooooooooookkkkkkkk
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ROZDZIAŁ 4
*Federico*
Ludmiła dzwoniła po Maxi'ego aby podwiózł nas pod mój dom-chciałem wziąć parę rzeczy. Ja bawiłem się firaną kuchenną.
-Co ty robisz?!-krzyknęła Lu.
-Przepraszam...
-Ubieraj się Maxi będzie za 5 minut...
*Ludmiła*
Jak z małym dzieckiem...Czy ja wytrzymam z nim tydzień?! Czemu on nie może mieszkać sam...a no kto by mu usługiwał?! Ale lepsze to niż miałby siedzieć w szpitalu. Maxi był już pod moim domem. Po 20 minutach znaleźliśmy się w domu Fede. Wziął ubrania itd., środki higieny. 4 opakowania lakieru do włosów...zaraz, co?! Po co mu tyle tego?! Mniejsza z tym...Spakował kilka pudełek ulubionego jogurtu.
-Fede po co ci ten żel? I tak będziesz siedzieć w domu...
-Chcę jakoś wyglądać przed moją dziewczyną.-odparł
-Mi nie zależy na wyglądzie...z resztą jak chcesz.
Wsiedliśmy do auta kolegi i wróciliśmy do mnie.
*2 dni później*
Myłam naczynia gdy przerwał mi to Fede.
-Ludmiła!!!!!-wydarł się na cały dom.
-Co się stało?!-przebiegłam 15 metrów w trzy sekundy.
-Głowa mnie boli. Dasz mi tabletkę?
Myślałam że go po prostu zabiję! Serce skoczyło mi do gardła, myślałam że coś mu się stało a on? A on chciał tabletkę na ból głowy...Dałam mu tabletkę po czy zaprosiłam jaśnie pana na obiad.
-Bałdzo dobłe..-mówił żując kotlety...
-Jutro zabieram cię od studia!-oznajmiłam.
-Juhu!!!!!-krzyknął plując kotletami...
-Federico!-skrzyczałam go.
-No co?-spytał w ogóle nie zorientowany w sytuacji...
*Następnego dnia*
-Gotowy?-spytałam.
-Tak!-odparł zadowolony Fede.
Gdy po żmudnej drodze (zwykle szłam 5 minut a teraz 20!) doszliśmy do studia zebrali się wokół nas uczniowie i nauczyciele i wypytywali o stan Federico. Nie mogą zrozumieć że był zmęczony?!
-Lu!!!!-wydarł się przed salą śpiewu siedząc na ziemi...
-Co znowu?
-Spadłem z krzesła...
-Nie dam rady cię podnieść!
-Diego!!!!!-znów się wydarł...
-Podniesiesz mnie?-spytał
-Chodź-odparł Diego.

------------------------------------------------------------------------
Za dużo Fedemiły mimo że to moja ulubiona para. Rozdział 5 będzie o Fran, Diego i Marco.

Doceńcie mój trud!!!! Komentujcie!!!

Słyszeliście o Soy Luna? Szkoda gadać...
 

 
Chcecie rozdział 4? Zacznijmy od tego-ktoś je w ogóle czyta? Nie pasuje wam Fedemiła?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
ROZDZIAŁ 3 (krótki bo nie komentujecie)
*Ludmiła*
Codziennie przychodzili do szpitala znajomi. Niestety przybyło pacjentów i nie mogłam spać już w szpitalu. Fede miał spędzić w nim dwa dni
Siedziałam na blacie mojej kuchni i piłam herbatę. Usłyszałam dźwięk kluczy przekręcanych w zamku drzwi. Jak to?! Przecież mieszkałam sama, a drugie klucze miał tylko Fede i obiecał że nikomu ich nie odda!!! Jestem na niego zła!!! A może zostawiłam klucze w zamku? W razie co trzymałam w ręku patelnię...
Podeszłam do drzwi i czekałam na otwarcie ich. Nagle ujrzałam...Federico ledwo stojącego na nogach o kulach!!! Serce od razu zwolniło mi tempa. Rzuciłam mu się na szyję omal go nie przewracając!!! Uciekł ze szpitala? Chyba nie...
-Co ty tu robisz?
-Uznali, że nie potrzebuję tam już być, ale nie mogę mieszkać sam...i wiesz...no bo moi krewni są we Włoszech...u mnie jest tylko jeden pokój, ale tak to zaprosiłbym Maxi'ego czy kogokolwiek...echhh chyba muszę wrócić do szpitala...powiedzą że jestem wariatem...gdybym tylko miałam kogoś z rodziny tu...lub jakiegoś kumpla z dużym mieszkaniem...
-Zostań u mnie no wiem że o to ci chodzi-przerwała Ludmiła.
-Tak, ale skąd wiesz?
-Znam cię nie od dziś.
Przydzieliłam mu pokój gościnny umieszczony naprzeciw mojej sypialni...
CDN
 

 
ROZDZIAŁ 2
-Gdzie on jest?-spytałam ze łzami w oczach.
-W szpitalu...stan krytyczny-odparł Leon stając na szpitalnym parkingu.
Rozpłakałam się jak małe dziecko-nie mogłam pohamować płaczu. Leon mnie przytulił.
-Federico nie chciałby byś płakała...-powiedział kolega.
-Przecież on jest twoim wrogiem!-powiedziałam
-W biedzie wszyscy sobie pomagają.
Szybko podbiegłam do pierwszej lepszej pielęgniarki i spytałam o stan ukochanego i okoliczności wypadku. Fede został potrącony przez auto na parkingu supermarketu. Jego stan jest stabilny ale z czasem się pogarsza...Dostałam pozwolenie na wejście do jego sali. Widziałam, jak resztkami sił uśmiecha się do mnie. Odwzajemniłam uśmiech przez łzy. Usiadłam na i ujęłam jego dłoń. Na jego szafce stała butelka wody. Poprosił, abym podała mu butelkę i portfel z marynarki z wieszaka. Widziałam z jakim trudem wypowiada wszystkie swoje słowa. Trzęsącymi się dłońmi rozpiął zamek portfela i wyciągnął z niego dwa zdjęcia-jedno moje, drugie nasze wspólne kiedy byliśmy z przyjaciółmi pod namiotami. Chciało mi się płakać. Ustawił zdjęcia opierając je o róg łóżka. Wyszłam do łazienki. Oczywiście na celu miałam rozpłakanie się. Gdy wróciłam zobaczyłam pielęgniarki i lekarzy skaczących przy jego łóżku.
-Lu-dmi-la-wypowiedział przerywając sylaby coraz to cięższymi oddechami.
-Nie opuszczaj mnie!!!-krzyknęłam po czym dostałam nakaz wyjścia.
Siedziałam na szpitalnym holu i widziałam jak wywożą go do sali operacyjnej. Pobiegłam pod nią czym prędzej. To nic, że siedziałam tam głodna. To nic, że spędziłam tam trzy godziny. Czułam, jakbym była z nim. Przypomniałam sobie jak wczoraj śpiewaliśmy "Ti Credo" na zajęciach. Jego oczy były pełne miłości-do mnie. Tańczył tak zwinnie-teraz leży bezwładny. Przewieźli go z powrotem do sali. Weszłam i zobaczyłam go podłączonego pod respirator. Myślałam o najgorszym. Lekarz powiedział, że jest w narkozie pooperacyjnej. Jego stan miał być coraz lepszy. Wypożyczyłam łóżko na jego sali-oczywiście odpłatnie ale czego ja bym nie zrobiła by być teraz z nim. Rano obudziłam się i zobaczyłam Federico kaszlącego. Obudził się a respiratora nikt nie odłączył. Mógł mnie obudzić-takiego go pamiętam, niemyślącego i zabawnego a zarazem mądrego i poważnego. Pobiegłam po lekarza, odłączył go. Fede uśmiechnął się do mnie-inaczej niż wczoraj tak bardziej na siłach.
-Witaj Ludmiło, tęskniłem za tobą a ty za mną? Nie mogę się doczekać aż znowu wrócę do studia. No właśnie a ty nie w studiu?!-mówił niewiarygodnie szybko.
-Przestań gadać-nakrzyczałam na niego.
Po czym przeprosiłam i usiadłam na rogu szpitalnego łóżka. Stały tam dwa zdjęcia o których wspomniałam wcześniej. Kochałam go-mojego gadułę.
Lekarz wleciał do sali:
-Jutro wyjdziesz-rzekł zadwolony.
-AAAaaa!!!-krzyknęłam i rzuciłam się Fede na szyję.
Noc znowu spędziłam w białym, szpitalnym pokoju. Tym razem rozmawialiśmy o planach na wspólną przyszłość do pierwszej w nocy.
-Jutro wracamy do studia!!!-krzyczał Fede.
-Tak-przytakiwałam...

-----------------------------------
Godzinka pisania Mam nadzieję że docenicie mój wysiłek co najmniej jednym kom. Jak nie to koczę z blogiem na serio.
  • awatar Gość: każdy wisiłek to coś dobrego i nie jest żle tylko trzeba się starać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
ROZDZIAŁ 1
*Ludmila*
Rano obudził mnie Federico. Jak zwykle dzwonił, by upewnić się, że wszystko w porządku. Jednak teraz dzwonił w innej sprawie. Kiedy odebrałam słuchawkę nie usłyszałam głosu mojego chłopaka. Bardzo mnie to zdziwiło. Słyszałam z niewiadomych przyczyn Leona. Spanikowanym głosem krzyczał:
-Zaraz po ciebie będę!!! Ubieraj się!!!
-Co się stało?!-krzyknęłam.
-Federico miał wypadek.
Myślałam, że umrę ze strachu.
-Ale co dokładnie się stało?!-jeszcze raz wrzasnęłam na spanikowanego Leona nadal myśląc, że to tylko żart.
-Nie czas na tłumaczenia!!!-odezwał się i rozłączył.
Po chwili Leon był pod moim domem a ja w jego samochodzie.
-Gdzie on jest?-spytałam ze łzami w oczach...
 

 
Nie kraść tła!!!
Sam robiłam :3
 

 
Z okazji tych tam opowiadań zmieniam wygląd bloga!!!
Hasło opowiadań to: Yo no soy un ZOMBI, Yo no soy un ROBOT
 

 
PROLOG-Postacie i pary

*Violetta*
Chłopak-Leon
Przyjaciółki-Fran i Cami
Wróg-Ludmila


*Leon*
Dziewczyna-Violetta
Przyjaciele-Maxi i Diego
Wróg-Federico



*Ludmila*
Chłopak-Federico
Przyjaciółka-Naty
Wróg-Violetta


*Federico*
Dziewczyna-Ludmiła
Przyjaciele-Marco i Diego
Wróg-Leon


*Naty*
Chłopak-Maxi
Przyjaciółki-Ludmiła, Violetta, Francesca, Camila
Wróg-Alex


*Maxi*
Dziewczyna-Naty
Przyjaciele-Leon, Alex, Diego
Wróg-Ludmila


*Camila*
Chłopak-Andres
Przyjaciółki-Fran i Viola
Wróg-Alex


*Andres*
Dziewczyna-Camila
Przyjaciele-Alex
Wróg-Maxi


*Gery*
Chłopak-Alex
Przyjaciółka-brak (koleżanka-Viola)
Wróg-brak


*Alex*
Dziewczyna-Gery
Przyjaciele-Maxi i Andres
Wróg-Camila


*Marco*
Dziewczyna-brak ale za wszelką cenę byłą-Fran
Przyjaciele-Leon i Maxi
Wróg-brak


*Francesca*
Chłopak-Diego
Przyjaciółki-Viola, Cami, Naty
Wróg-brak


*Alex i Viola to rodzeństwo.

Rozdział 1 chyba jutro ale jeszcze zobaczę. DOCEŃCIE MÓJ TRUD I PRACĘ!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Postanowione po długich przemyśleniach-blog zostaje!!!
Nie wiem czy się cieszycie czy nie-będę pisała opowiadania.
O różnych parach z serialu.
Ale pod warunkiem-komentujcie bo jak nie to naprawadę usunę.
Na pewno wam się nie spodobają ale-cóż.

///Włść.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ok a więc odpada Amor en el aire wykonywana przez Jorge Blanco. Która piosenka z trzeciego sezonu odpada teraz?





Chyba naprawdę go usunę co?
 

 
Dobra a więc jeszcze raz daję wykreślankę piosenek z 3 sezonu.

Odpadły w kolejności:
1-Es mi passion (bardzo ją lubię <3
Śpiewają ją: Jorge (Leon), Facundo (Maxi), Nicolas (Andres), Rugerro (Federico), Samuel (Brodway, Diego (Diego), Candelaria (Camila), Alba (Naty) , Mercedes (Ludmiła), Lodovica (Francesca), Damien (Alex/Clement) Co was pewnie zdziwiło nie ma Tini

2-En gira:
Śpiewają ją: Alba (Naty), Facundo (Maxi), Diego (diego), Jorge (Leon), Candelaria (Camila), Martina (Violetta), Lodovica (Francesca), Mercedes (Ludmiła), Rugerro (Federico), Xabiani (Marco), Samuel (Brodway).

3-?

Która odpada?
 

 
8000 wyświetleń? Jesteście niesamowici <3 Jaką piosenkę z 3 sezonu kochacie najbardziej? Ja Underneath it all, Es mi passion, Friend till the end, Supercreativa <3

Lubię także: Aprendi a decir adios, Descubri

Ale i tak lubię wszystkie <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wow!!! Aktywność jest MEGA!!! Odpada 3-En Gira

Która piosenka teraz?



Chcecie mini spam z Tini Stoessel?
 

 
Aktywność jest extra!!! Odpada Es mi passion ;' szkoda bo ją bardzo lubię Która teraz?
 

 
Jakich uczycie się jezyków?


Ja osobiście znam Polski Angielski i jestem w trakcie nauki Hiszpańskiego, w przyszłym roku szkolnym muszę się uczyć Niemieckiego i Łacińskiego lub Włoskiego

Hiszpańskiego uczę się z własnej woli Polski to chyba oczywiste a reszta sql
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mogę zostać z wami troszkę ale proszę o aktywnośc Wykreślanka piosenek z 3 sezonu Violetty.
 

 
USUWAM BLOGA!!!


Żegnajcie!!! Było mi z wami dobrze Czy ktoś tu w ogóle jest?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka To ja stara właścicielka Jestem prawie pewna że blog zostanie usunięty. 7 567 odwiedzin a aktywności-0

Rozważam powrót, lecz na razie blog zostanie zawieszony do odwołania.

////Włść.
 

 
Uwaga!

Opuszczam bloga.

Przepraszam czytelników ,ale nie dam rady już tutaj adminkować.
Sama mam własnego bloga i to już zaczyna mnie przerastać.

Postanowiłam odejść.Mam nadzieję ,ze właścicielka się nie obrazi.

Na koniec chciałam podziękować za to ,że mogłam pełnić funkcję adminki na tym blogu.

Pozdrawiam.

A. Violetka
 

 
Halo?Wybieramy zabawę.

Propozycje:

Zaklepywanka
-VS
-Kto to

A. Violetka
 

 
Wiecie co wybieramy jeszcze nowszą zabawę.
Propozycje:

Zaklepywanka
-VS
-Kto to

A. Violetka
 

 
Przepraszam ,że mnie nie było ,ale tak się jakoś złożyło ,że nie miałam czasu wejść.Zauważyłam ,że właścicielka wróciła.Z czego bardzo się cieszę.Wróćmy do odpadanki.
Co ma odpaść kolejne?

A. Violetka

 

 
Witajcie po baaaardzo długiej nieobecności. Pobawimy się w co?
////Włść.
 

 
Przepraszam ,że nie pisałam tydzień ,ale jakoś nie miałam czasu.
Piszcie ,który numer ma odpaść.

A. Violetka

 

 
Ok.Sokoro chcecie odpadankę to pomyślałam ,że możemy kontynuować naszą starą.Co odpadnie kolejne?

A. Violetka

 

 
Przepraszam ,że wczoraj nie pisałam ,ale byłam zajęta.Dobra to może jakaś zabawa.


Propozycje:

-Odpadanka
-Zaklepywanka
-VS
-Kto to

A. Violetka
 

 
Jak wam mijają wakacje?Mi na razie dobrze.W ostatnim tygodniu sierpnia mnie nie będzie ,ponieważ jadę na wakacje.
W sumie nie mam pomysłu na wpisy.

A. Violetka
 

 
Mam pytanko chcecie żebym pisała opowiadanie?
Piszcie w komentarzach.

A. Violetka
 

 
Uwaga!
Wracam po długgggggggggggggiej przerwie.Wybaczcie ,że nie pisałam ,ale po prostu był koniec roku szkolnego i chciałam się bardzo postarać.Teraz wracam na nowo.

I zaczynamy od zabawy.

Propozycje:

-Odpadanka
-Zaklepywanka
-VS
-Kto to

A. Violetka
 

 
Wygrała Naxi.


Słuchajcie bardzo lubię adminkować na tym blogu ,ale teraz dodaje wpisy co parę dni i nie wiem czy to może nie złości właścicielki tak czy inaczej zaczynam rozważać rezygnację ,ale wszystko sie jeszcze okaże ,więc teraz może mnie nie być przez parę dni.

A. Violetka
 

 
Jeśli pod tym wpisem będą 3 komentarze o treści "poradnik" zrobię pisemny poradnik jak robić laleczki takie jak w ostatnim wpisie.
 

 
Jestem, to ja właścicielka. Mam dla Was zabawę pod tytułem "kim jest ta laleczka?" Zgadujcie!:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Słodszy okazał się Leon.


A ,która para lepsza?


A. Violetka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›